Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedujemy dzisiaj nad rozwiązaniami, które mają odpowiedzieć na realny problem: rosnące ceny paliw i ich wpływ na życie Polaków oraz funkcjonowanie gospodarki. Państwo nie może pozostać bierne w sytuacji, gdy czynniki geopolityczne przekładają się bezpośrednio na koszty życia obywateli i działalność przedsiębiorstw.
Pozytywnie oceniam zarówno próbę stworzenia mechanizmu szybkiej reakcji poprzez możliwość czasowego obniżenia akcyzy, jak i działania zmierzające do ograniczenia nieuzasadnionych wzrostów cen na rynku paliw. To są narzędzia, które właściwie użyte mogą przynieść realną ulgę kierowcom, rolnikom, przedsiębiorcom i całej gospodarce. Jednocześnie warto podkreślić, że skuteczność tych rozwiązań będzie zależała od ich transparentnego stosowania, przewidywalności oraz realnego przełożenia na ceny przy dystrybutorach. Kluczowe jest, aby interwencja państwa była nie tylko szybka, ale również dobrze wyważona (Gwar na sali, dzwonek), tak aby stabilizować rynek, a nie go zaburzać.
Dziś nie dyskutujemy o tym, czy reagować, bo reagować trzeba. Dlatego popieram ten kierunek. A ponieważ nie mogę zadać pytań za chwilę, to pytam teraz: Jakie mechanizmy rząd przewiduje, aby mieć pewność, że obniżka akcyzy faktycznie przełoży się na spadek cen na stacjach paliw, a nie pozostanie w marżach pośredników? Jakie kryteria będą stosowane przy podejmowaniu decyzji o obniżeniu akcyzy? Czy są one określone? Czy są określone konkretnie wskaźniki, np. poziom cen ropy, inflacja, ceny hurtowe? W jaki sposób będzie monitorowany wpływ wprowadzenia ceny maksymalnej na dostępność paliw, aby uniknąć ryzyka ograniczenia podaży lub lokalnych braków? Czy rząd analizował doświadczenia innych państw, które wprowadzały ceny maksymalne paliw, i jakie wnioski z tych analiz zostały uwzględnione w projekcie? Dziękuję.