Stanowisko
Projekt zmiany regulaminu Sejmu w zakresie funkcjonowania zespołów poselskich i parlamentarnych porządkuje pewne kwestie organizacyjne: wprowadza minimalne liczebności, obowiązki sprawozdawcze i jawność działania. To kierunek, który można uznać za potrzebny.
Ten projekt ma też jednak drugie dno. Ono dotyczy realnej wolności działania posłów. Możliwość odmowy zgody ze względu na ˝cel działalności˝ czy ˝powagę Sejmu˝ to kryterium bardzo szerokie, uznaniowe. W praktyce może być stosowane selektywnie. Mechanizm rozwiązania zespołu przez Prezydium Sejmu, m.in. za brak aktywności czy sprawozdań, tworzy realne narzędzie wygaszania niewygodnych inicjatyw.
I wreszcie najważniejsze: ten projekt w ogóle nie odpowiada na pytanie, jaka jest rola posłów niezrzeszonych w systemie zespołów. Dziś zespoły są często jedyną przestrzenią, w której poseł niezrzeszony może realnie działać, współpracować ponad podziałami i wnosić tematy ważne społecznie. Jeżeli podnosimy próg do co najmniej 5 posłów i zwiększamy formalizację, to w praktyce ograniczamy dostęp do tej przestrzeni tym, którzy nie mają zaplecza klubowego.
Wysoka Izbo! Regulamin nie może być narzędziem porządkowania tylko dla większości. Musi być gwarancją działania także dla mniejszości, w tym dla posłów niezrzeszonych.
Dlatego ten projekt wymaga uzupełnienia o realne zabezpieczenia dla istniejących zespołów, dla inicjatyw oddolnych i dla posłów, którzy nie są częścią dużych struktur politycznych. Inaczej zamiast uporządkowania będziemy mieli ograniczenie pluralizmu.