Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziś obchodzimy Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci - dzień, który przypomina o rzeczy fundamentalnej: dziecko nie jest własnością dorosłego. Dziecko jest człowiekiem. Ma swoje prawa, godność i granice, których nie wolno przekraczać.
Przemoc wobec dzieci wciąż istnieje. Często ukryta za ścianami domów. Często usprawiedliwiana słowami ˝to dla jego dobra˝. Często bagatelizowana jako ˝metoda wychowawcza˝.
Nie ma czegoś takiego jak ˝wychowawcze bicie˝. Jest przemoc. I są jej konsekwencje - długotrwałe, bolesne, często niewidoczne na pierwszy rzut oka.
Jako nauczyciel, dyrektor szkoły i dziś jako poseł widziałem dzieci, które nie potrafiły powiedzieć wprost, co przeżywają. Ich krzyk był cichy - ukryty w zachowaniu, w wycofaniu, w agresji, w braku zaufania do dorosłych.
Dlatego naszym obowiązkiem jest nie tylko reagować, ale przede wszystkim zapobiegać. Budować system, który wspiera rodziny, uczy wychowania bez przemocy, daje narzędzia nauczycielom i specjalistom i nie pozostawia dziecka samego z problemem.
Zakaz bicia dzieci w Polsce to ważny krok. Ale prawo musi iść w parze z praktyką. Z realnym wsparciem. Z edukacją. Z odwagą do reagowania.
Nie ma zgody na przemoc wobec dzieci. Nie ma zgody na milczenie. Nie ma zgody na odwracanie wzroku.
Każde dziecko ma prawo dorastać w bezpieczeństwie. Bez strachu. Bez bólu. Z poczuciem, że dorośli są po jego stronie. I to jest nasza wspólna odpowiedzialność. Dziękuję.