Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To jest jeden z tych projektów, które na pierwszy rzut oka wydają się niewielkie, ale mogą mieć bardzo dobry wpływ na szkołę i młodych ludzi. Bo szkoła nie powinna uczyć wyłącznie teorii, powinna też uczyć współpracy, odpowiedzialności, organizacji i praktycznego działania. I właśnie temu mają służyć spółdzielnie uczniowskie.
Projekt tworzy wreszcie jasną podstawę prawną dla ich funkcjonowania w szkołach i placówkach oświatowych. To ważne, bo takie inicjatywy w wielu szkołach działają od lat, ale często funkcjonowały trochę obok systemu, bez wyraźnych regulacji i poczucia bezpieczeństwa prawnego dla dyrektorów czy nauczycieli. A przecież dobrze prowadzona spółdzielnia uczniowska może być dla młodego człowieka jedną z najlepszych lekcji życia. To nauka odpowiedzialności za wspólne pieniądze, nauka współpracy, nauka uczciwości, nauka przedsiębiorczości w praktyce, a nie tylko z podręcznika. I trzeba powiedzieć jasno: młodzi ludzie naprawdę potrzebują dziś takich doświadczeń, bo często kończą szkołę z ogromną ilością teorii, ale bez podstawowych umiejętności organizacyjnych, społecznych czy finansowych.
Jednocześnie trzeba uważać, żeby nie zrobić z tego kolejnego martwego obowiązku dla szkół i nauczycieli. Spółdzielnia uczniowska ma być szansą dla aktywnych uczniów, a nie kolejną biurokratyczną konstrukcją, którą szkoła będzie musiała odhaczyć. Bardzo ważne jest też to, by działalność takich spółdzielni rzeczywiście miała charakter edukacyjny i wychowawczy, a nie była sposobem na przerzucanie na uczniów obowiązków organizacyjnych szkoły.