Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten projekt dotyka bardzo ważnego obszaru zdrowia publicznego - walki z HIV oraz wirusowym zapaleniem wątroby typu C. I trzeba jasno powiedzieć: państwo nie może dopuścić do sytuacji, w której człowiek zakażony zostaje bez leczenia tylko dlatego, że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego albo znalazł się w trudnej sytuacji życiowej. To nie jest tylko kwestia indywidualnego zdrowia. To również kwestia bezpieczeństwa publicznego.
Projekt ma uporządkować finansowanie świadczeń związanych z leczeniem osób żyjących z HIV oraz poprawić dostęp do diagnostyki i leczenia HCV w zakładach penitencjarnych. To potrzebne zmiany. Szczególnie istotne jest to, że projekt dostrzega problem osób nieubezpieczonych, które dziś często mają utrudniony dostęp do świadczeń związanych z leczeniem HIV. Bo wirus nie sprawdza statusu ubezpieczenia. I państwo też nie powinno odwracać wzroku od ludzi tylko dlatego, że wypadli z systemu.
Jednocześnie trudno nie zauważyć, że projekt koncentruje się głównie na leczeniu i finansowaniu już istniejących zakażeń. A zdecydowanie za mało mówi się o skutecznej profilaktyce. Przecież dziś mamy narzędzia, które realnie ograniczają liczbę nowych zakażeń HIV. Jednym z nich jest PrEP - profilaktyka przedekspozycyjna, która w wielu krajach stała się jednym z najważniejszych elementów walki z epidemią HIV. I tutaj pojawia się bardzo ważne pytanie: Dlaczego państwo nadal dużo więcej mówi o kosztach profilaktyki niż o kosztach późniejszego leczenia, hospitalizacji i kolejnych zakażeń? Bo prawda jest prosta: skuteczna profilaktyka jest tańsza niż wieloletnie leczenie.