Wystąpienie w Sejmie · 28 maja 2026

Sprawozdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie uchwały w sprawie 25. rocznicy uchwalenia pierwszej ustawy regulującej funkcjonowanie młodzieżowych rad samorządowych w Polsce (druki nr 2469 i 2496)

Mówi: Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony) (niez.) · 58. posiedzenie Sejmu, punkt 18. porządku obrad

Dotyczy: druk nr 2469, druk nr 2496

Stanowisko

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza uchwała dotyczy 25. rocznicy uchwalenia pierwszej ustawy regulującej funkcjonowanie młodzieżowych rad samorządowych w Polsce. I to jest jedna z tych debat, przy których naprawdę warto na chwilę odłożyć polityczne spory. Bo młodzieżowe rady samorządowe to coś znacznie więcej niż symboliczna działalność młodych ludzi przy samorządach. To często pierwsze miejsce, w którym młody człowiek uczy się: odpowiedzialności, współpracy, rozmowy z innymi i tego, że demokracja nie polega wyłącznie na komentowaniu świata w Internecie.

Projekt przypomina, że początki młodzieżowych rad sięgają jeszcze roku 1990 i działalności Dziecięcej i Młodzieżowej Rady Miasta Częstochowy. Później przyszły kolejne rozwiązania ustawowe, które przez lata wzmacniały rolę młodzieżowych rad gmin, powiatów, województw oraz jednostek pomocniczych.

Dziś funkcjonuje już ponad 430 takich gremiów w całej Polsce. I bardzo dobrze. Bo młodzi ludzie powinni mieć realną możliwość wpływania na sprawy, które ich dotyczą. Zwłaszcza że często to właśnie oni najlepiej widzą problemy związane z edukacją, transportem lokalnym, zdrowiem psychicznym, przestrzenią publiczną czy kulturą. Jako były nauczyciel i dyrektor szkoły wiem też jedno: młodzież bardzo szybko wyczuwa, kiedy traktuje się ją poważnie, a kiedy wyłącznie ˝na pokaz˝. Dlatego młodzieżowe rady mają sens tylko wtedy, gdy są realnym miejscem dialogu, a nie wyłącznie dodatkiem promocyjnym do działalności samorządów.

1 tutaj trzeba powiedzieć uczciwie: w wielu miejscach w Polsce te rady naprawdę działają świetnie. Organizują akcje społeczne. Współtworzą lokalne inicjatywy. Angażują się w pomoc społeczną. Potrafią bardzo dojrzale rozmawiać o zdrowiu psychicznym młodzieży, edukacji czy bezpieczeństwie. Czasami dojrzalej niż dorośli. Ale są też miejsca, gdzie młodzieżowe rady istnieją bardziej formalnie niż realnie. Bez budżetu. Bez wpływu. Bez regularnego kontaktu z władzami samorządowymi.

I dlatego oprócz samego docenienia historii młodzieżowych rad warto dziś rozmawiać także o ich przyszłości. Bo młodzi ludzie nie potrzebują kolejnych pięknych deklaracji o ˝głosie młodego pokolenia˝. Potrzebują poczucia, że ktoś naprawdę chce ich słuchać.

Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Marcin Józefaciuk