Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przed nami informacja o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej. Dokument obszerny. Dokument pełen wielkich słów. Dokument mówiący o demokracji, równości, sprawiedliwości społecznej, prawach obywatelskich i wzmacnianiu społeczeństwa obywatelskiego. Właśnie dlatego czyta się go z coraz większym zdumieniem. Im bowiem częściej padają w nim słowa o równości, tym bardziej rzuca się w oczy, kogo w tym dokumencie nie ma.
Nie ma mężczyzn. Nie ma ani jednego poważnego odniesienia do zdrowia mężczyzn. Nie ma słowa o tym, że mężczyźni w Polsce żyją średnio o kilka lat krócej od kobiet. Nie ma słowa o dramatycznie wysokiej liczbie samobójstw wśród mężczyzn. Nie ma słowa o kryzysie zdrowia psychicznego chłopców i młodych mężczyzn. Nie ma słowa o ojcostwie. Nie ma słowa o alienacji rodzicielskiej. Nie ma słowa o nierównościach, które dotykają mężczyzn.
Jeśli mówimy o równości, to mówmy o wszystkich. Nie można budować polityki równościowej przez wybieranie tylko tych grup, które są aktualnie modne politycznie. Równość nie polega na tym, że jednych problemów nieustannie szukamy, a innych nie zauważamy nawet wtedy, gdy są potwierdzone twardymi danymi.
Jeżeli mężczyźni częściej popełniają samobójstwa, częściej umierają przedwcześnie, rzadziej korzystają z profilaktyki zdrowotnej, częściej giną w wypadkach i częściej doświadczają samotności po rozpadzie rodziny, to są to realne nierówności społeczne. Albo więc traktujmy je poważnie, albo przestańmy używać słowa: równość.
Podobnie wygląda kwestia edukacji. W dokumencie mówi się o kompetencjach, cyfryzacji i konkurencyjności, ale nie ma refleksji nad pogarszającą się sytuacją chłopców w systemie edukacji. Nie ma analizy różnic między dziewczętami i chłopcami. Nie ma żadnej strategii dotyczącej problemów edukacyjnych młodych mężczyzn.
Mam wrażenie, że gdy problem dotyczy mężczyzn, staje się niewidzialny. Dlatego apeluję, aby w przyszłych dokumentach dotyczących polityk europejskich uwzględniać również perspektywę zdrowia mężczyzn, ojcostwa i sytuacji chłopców w edukacji. Państwo, które mówi o równości, a nie widzi połowy społeczeństwa, nie realizuje polityki równościowej. Realizuje politykę selektywnej wrażliwości.