Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam kilka pytań. Dlaczego polski projekt idzie dalej, niż wymaga tego Unia Europejska, tworząc obowiązek obecności płci niedostatecznie reprezentowanej zarówno w zarządzie, jak i w radzie nadzorczej? Czy rząd uważa, że mężczyzna może być potraktowany mniej korzystnie tylko dlatego, że inni mężczyźni już zasiadają w zarządzie? Skoro prawdziwym problemem są zamknięte procesy nominacyjne, nepotyzm i niejawne kryteria, to dlaczego rząd nie poprzestaje na rozwiązaniach neutralnych wobec płci, jawnych wymaganiach, obowiązku porównania kompetencji, dokumentowaniu decyzji i skutecznej drodze odwoławczej? Dlaczego równość dostępu zostaje zastąpiona ustawowym sterowanym wynikiem i pierwszeństwem zależnym od płci? Kobiety zasługują na otwarte drzwi, ale nie na podejrzenie, że zostały wybrane z powodu wypełnienia procentu. Mężczyźni zasługują na indywidualną ocenę, ale nie na odpowiedzialność zbiorową za skład zarządu. Równość oznacza te same zasady, nie różne prawa zależne od płci. Dziękuję. (Oklaski)
Wystąpienie w Sejmie · 1 lipca 2026
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych oraz ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (druki nr 2696 i 2733)
Mówi: Poseł Marcin Józefaciuk (niez.) · 61. posiedzenie Sejmu, punkt 6. porządku obrad
Dotyczy: druk nr 2696, druk nr 2733
Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Marcin Józefaciuk