Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Serdecznie pozdrawiam uczniów z Piły. Niedługo będą podejmować decyzje o swojej dalszej karierze. I teraz jest pytanie, gdzie są akademiki za złotówkę, gdzie jest stypendium tysiąc złotych dla każdego studenta. Takie były wasze obietnice. A co robicie? Likwidujecie polskie szkolnictwo wyższe, likwidujecie...
(Głos z sali: Cóż szkodzi obiecać.)
Tak jest, cóż szkodzi obiecać.
Likwidujecie polską naukę. Zatrzymajcie się w tym chocholim tańcu i zacznijcie robić rzeczy, których oczekują od was młodzi ludzie. Dziękuję. (Oklaski)