Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Żadne zmiany personalne nie odmienią już braku sensu istnienia tych komisji. Mimo fiaska ich celu brniecie nadal w ich działanie niczym ślepcy. Komisje śledcze dzisiejsze, niczym populistyczne czy polityczne zombie, nie wiedzą już, o co walczą - wiedzą, z kim walczą, ale jednocześnie popychani w jakim sensie zarażają wszystkich nas złymi słowami. Na tle dawnych komisji, panie marszałku, do spraw Rywina czy do spraw Amber Gold, te dzisiejsze naprawdę wypadają merytorycznie bardzo, bardzo słabo. Opinia publiczna oceniła już je negatywnie. Nawet wasz elektorat jest mocno rozczarowany. Polacy oczekują od nas ambitnych projektów, ambitnej pracy, a nie ciągłych igrzysk. Choć gdy patrzę na niektóre osoby poselskie, ciśnie mi się na usta słowo: cyrk. (Dzwonek)
Dla nas, szanowni państwo, Polska to wielki projekt, a nie ciągła komedia.
(Głos z sali: Czas.)
Marszałek:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Marcin Przydacz:
A więc zachęcam wszystkich do tego, abyśmy rzeczywiście zajęli się realną pracą dla Polski. (Oklaski)