Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, bardzo dziękuję pomysłodawcy za tę uchwałę, pani Joannie Lichockiej. Bardzo osobiście odbieram dzisiejszą uchwałę, bowiem w ten sposób za pomocą mojego przemówienia pragnę złożyć hołd nie tylko kilkudziesięciu tysiącom żołnierzy polskich, ale też mojemu wujkowi Siekluckiemu, którego strzałem w tył głowy pozbawiono życia w Katyniu.
Proszę państwa, to jest przykład, kiedy polityka miesza się z emocjami. To jest wtedy, kiedy głowy państw, takie jak Stalin, który chciał wziąć odwet za rok 1920 na niewinnych oficerach, policjantach, lekarzach, księżach... Proszę państwa, nie mylmy takich dwóch rzeczy. To było morderstwo, oni nie zginęli, tylko zostali zamordowani z zimną krwią przez Rosjan. (Dzwonek) Nie podoba mi się to, że mówi się o tym, że to jest Związek Radziecki, że to komuniści. Nie, to byli Rosjanie. Tak więc wieczna pamięć bohaterom, wieczna pamięć zamordowanym w Katyniu. (Oklaski)