Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Dyskutujemy o różnych rzeczach, a zapominamy o tym, co było i jak należy pewne rzeczy porządkować zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Mam wrażenie, że to mieszkańcy miast dostali za darmo ziemię na wsi i tam się sprowadzili. Dochodzę też do wniosku, że nie potrafimy panować nad podstawowymi dokumentami, które nas otaczają. Kiedy kupujemy nieruchomość w mieście, gdzie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania, mamy wyraźnie zaznaczone, jaki to jest obszar, czemu on ma służyć i czego możemy się tam spodziewać. Dokładnie tak samo jest na wsi. W tym przypadku wiemy dobrze, co było pierwsze: kura czy jajko. Tam był rolnik. Tam jest ziemia, której się nie da przenieść. Na ziemi można wybudować domy, można wybudować ratusz, ale nie da się ziemi przenieść do miasta i jej uprawiać. Ale też nie popadajmy w takie skrajności, że tylko i wyłącznie rolnik będzie miał rację. Rację mają sąsiedzi dobrze i normalnie gospodarujący i żyjący, a uciążliwość produkcji (Dzwonek), szczególnie tej wielkotowarowej, jest duża. Należy się nad tym zastanowić i rozdzielić te dwa wątki.
Wystąpienie w Sejmie · 15 września 2026
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi (druk nr 3032) (łączna debata nad 2 punktami)
Mówi: Poseł Marek Jan Chmielewski (KO) · 65. posiedzenie Sejmu
Dotyczy: druk nr 3032
Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Marek Jan Chmielewski