Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Trudno nie dostrzec pewnej sprzeczności w tej ustawie. Rząd przedstawia projekt o społeczeństwie obywatelskim, tymczasem wielu obywateli ma poczucie, że społeczeństwo obywatelskie w wydaniu obecnej władzy kończy się tam, gdzie kończą się środowiska bliskie obozowi rządzącemu. Obraz społeczeństwa obywatelskiego w waszym wydaniu to VIP-owski salonik w Szpitalu Południowym w Warszawie dla partyjniaków Koalicji Obywatelskiej.
(Poseł Michał Kołodziejczak: Nie kłam!)
Zamiast oddawania przestrzeni obywatelom, widzimy centralizację kompetencji. To kolejne decyzje skupiane w rękach jednego organu i tworzenie nowych symboli, które bardziej przypominają zamknięty salon wzajemnej adoracji niż autentyczne wsparcie dla oddolnej aktywności społecznej. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)