Zabieram głos nie tylko jako posłanka, ale także jako człowiek, który w trudnym momencie życia rodzinnego sam korzystał z pomocy psychologa. Wiem, z jakim lękiem i niepewnością człowiek podejmuje tę decyzję. Wiem też, jak wielką wartość ma spotkanie z kimś, kto potrafi wysłuchać, wesprzeć i - co najważniejsze - pomóc wrócić do równowagi.
Dlatego uważam, że ten projekt ustawy o zawodzie psychologa jest niezwykle potrzebny. Potrzebujemy jasnych i rzetelnych regulacji, które zagwarantują pacjentom bezpieczeństwo i jakość świadczonych usług. Bo dziś, niestety, bywa różnie - nie zawsze wiadomo, kto może nazywać się psychologiem, jakie ma kwalifikacje, jakim podlega standardom i odpowiedzialności zawodowej.
W świecie, w którym coraz więcej osób zmaga się z depresją, stresem, lękami czy traumą, profesjonalna i dostępna pomoc psychologiczna powinna być standardem, nie przywilejem. Nie możemy pozwolić, by osoby w kryzysie trafiały do przypadkowych ludzi, którzy mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc.
Mówię to z głębokim przekonaniem, jako osoba, która doświadczyła, jak ważny i transformujący może być dobry kontakt z psychologiem.