Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jakież to smutne, że kiedy w przeddzień narodowego dnia pamięci o ofiarach Wołynia przywołujemy pamięć o ofiarach tego ludobójstwa tutaj, w Sejmie, kiedy mówimy, debatujemy o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce, ławy rządowe i ławy poselskie po stronie rządowej są całkowicie puste. Dlaczego tak jest? Czy ten temat dla państwa rządzących nie jest ważny? Czy się go po prostu boicie? Dlaczego? Przecież to jest nasza wspólna pamięć. To jest nasz wspólny obowiązek, żeby tę pamięć kultywować i przekazywać kolejnym pokoleniom. To jest święty obowiązek. Naszym obowiązkiem jest zrobienie wszystkiego, aby doprowadzić do wydobycia tych ludzi, kobiet, dzieci, starców, mężczyzn, bestialsko pomordowanych (Dzwonek), z dołów śmierci, gdzie leżą już kilkadziesiąt lat. Naszym obowiązkiem jest ich po chrześcijańsku pochować w poświęconej ziemi. Nikt nas ani naszych dzieci, ani naszych wnuków z tego obowiązku nie zwolni i nikt nam tego nie może zabronić.
Podobnie jest z zakazem banderyzmu w Polsce. Dobrze, że to się dzieje, i bardzo dziękuję panu prezydentowi. Proszę pana ministra o przekazanie podziękowań za tę ustawę.
Dość tego.
Wicemarszałek Krzysztof Bosak:
Dziękuję bardzo, pani poseł.
Poseł Maria Koc:
Nikt nie może pomiatać naszą pamięcią. Cześć i chwała bohaterom Wołynia. Dziękuję bardzo. (Oklaski)