Bardzo dziękuję, panie marszałku.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dobrze, że rząd wreszcie chce chronić poszkodowanych, ale dlaczego dopiero teraz? Rządzicie już ponad 2,5 roku. I dlaczego ochrona jest niepełna? Chcę zwrócić uwagę na słabe strony tej ustawy.
(Poseł Małgorzata Niemczyk: Szkoda, że pani wcześniej nie zwracała uwagi na słabe strony.)
Po pierwsze, zbyt wąski okres ochronny, tylko od 15 lipca 2022 r. do 28 listopada 2024 r. - rzecznik praw obywatelskich już wskazywał ten problem. Po drugie, brak pełnej ochrony wszystkich poszkodowanych - ochrona powinna obejmować każdego, kto bez własnej winy został obciążony konsekwencjami oszustwa wykonawcy, niezależnie od daty wniosku. Po trzecie, brak pieniędzy na dokończenie inwestycji - umorzenie długu wcale nie oznacza, że człowiek ma za co naprawić dom. Po czwarte, zbyt duże znaczenie postępowania karnego - nie można uzależniać bezpieczeństwa obywatela od tego, czy prokuratura sprawnie poprowadzi postępowanie. Po piąte, brak jasnej, szybkiej procedury (Dzwonek) dla beneficjenta - powinna istnieć prosta ścieżka: wniosek, decyzja, ochrona przed windykacją, rozstrzygnięcie. Po szóste, niewystarczające zabezpieczenie przed przewlekłością - człowiek nie może przez kilka lat żyć z widmem egzekucji kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Na koniec kwestia uczciwych przedsiębiorców, instalatorów. Niedawno protestowali przed Sejmem. Twierdzą, że rząd jest im winien 10 mld zł. Pani minister mówi o kilkuset milionach. Skąd taka różnica? Dziękuję. (Oklaski)