Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Słuchając dyskusji dotyczącej projektu ustawy o kontroli reklamy politycznej, ze zdumieniem stwierdzam, że próbuje się założyć następny kaganiec na wolność słowa i reklamę przeciwników politycznych. Ponadto chce się wyciągnąć potężne pieniądze od tych, którzy są nam niewygodni. Widzimy to, że te obłożenia finansowe są nieprawdopodobne, jak za najgorsze przestępstwa.
Drodzy Państwo! Wszystkie instytucje, które miałyby być zaangażowane w egzekwowanie tej ustawy, wypowiadają się przeciw, wypowiadają swoje zastrzeżenia. Projektodawcy nie liczą się z instytucjami państwowymi, które pokazują im zagrożenia wynikające z tej ustawy, ale brną dalej. Myślę, że to jest jakieś drugie dno tej ustawy. Myślę, że państwo wiecie o tym i mimo wszystko próbujecie (Dzwonek) przeforsować to, ale myślę, że do tego nie dojdzie, bo Polacy są mądrzejsi niż ci ustawodawcy. Dziękuję. (Oklaski)