Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani poseł Jachira znowu nakłamała i poszła. A prawda jest taka, że polscy samorządowcy, wójtowie, burmistrzowie w większości nie mają samochodów służbowych, a nie mówię tu już o limuzynach. W związku z tym to jest w ogóle wierutna bzdura.
Natomiast w kwestii stref czystego transportu wszystko pięknie brzmi. Piękne są hasła o zdrowym powietrzu, zdrowiu Polaków, natomiast do tego tematu nie da się podejść bez powiązania go z transportem publicznym. Otóż okazuje się, że w dużej części polskich miast, dużych miast nie ma na właściwym poziomie zrealizowanego transportu publicznego: po pierwsze, dowozowego do tych miast i, po drugie, w ramach tych miast. W związku z tym strefy czystego transportu będą skutkowały tym, że uboższa część polskiego społeczeństwa będzie wykluczona z możliwości podróżowania po miastach i dojeżdżania do miast, do szkół, do zakładów pracy, do szpitali, do przychodni itd. W związku z tym pytanie: Dlaczego ta ustawa nie jest powiązana (Dzwonek) z obowiązkiem organizacji transportu publicznego na odpowiednim poziomie...
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Dziękuję bardzo.
Poseł Mariusz Krystian:
...tak aby wszyscy Polacy mieli możliwość podróżowania w ramach miasta i w ramach dojazdu do miasta? Dziękuję bardzo.