Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dobrze, że pan minister powiedział szczerze, że nie o zdrowie Polaków tu chodzi, tylko o zwiększenie dochodów do budżetu państwa. Przynajmniej jest szczery w tym względzie, natomiast zupełnie jest to niezrozumiała polityka, ponieważ, po pierwsze, ona doprowadzi do wzrostu cen. Cen, które już rosną w galopującym tempie. Eurostat podał ostatnio dane o inflacji w Europie i Polska jest wśród trzech krajów w Europie z najwyższym wskaźnikiem inflacji. Czy państwo macie w związku z tym przebadane, jaki będzie wpływ tej podwyżki na wzrost cen artykułów spożywczych? Bo właśnie to będzie miało wpływ w zasadzie na cały szeroki segment artykułów spożywczych, i to o podstawowym charakterze dla każdego polskiego gospodarstwa domowego.
Druga kwestia. Skoro państwo - przynajmniej teoretycznie, bo pan minister odarł ze złudzeń wszystkich tych, którzy łudzili się, że ta ustawa jest dla zdrowia Polaków - mówicie wprost (Dzwonek) o tym łupieniu Polaków, to dlaczego nie opodatkujecie przede wszystkim tych substancji, które są szczególnie szkodliwe dla zdrowia, np. sztucznych słodzików takich jak aspartam? Dziękuję bardzo. (Oklaski)