Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałoby się dyskutować na temat ochrony praw zwierząt. Natomiast uważam, że delegowanie ustawowe ministra rolnictwa do określania szczegółowych warunków tej ochrony w drodze rozporządzenia jest bardzo niebezpieczne, ponieważ w to rozporządzenie można wpisać wszystko, również tak głupie zasady, jakie były wpisane w projekcie poselskim, gdzie znowu wracaliście do tego pomysłu wpisywania powierzchni kojców, nawet do 20 m 2 na psa w zależności od wagi, kiedy norma dla człowieka w mieszkaniu socjalnym wynosi 5 m 2 .
Druga kwestia. Chciałoby się rozmawiać na temat ochrony praw zwierząt w sposób kompleksowy. I nie zgodzę się, pani marszałek, z pani zdaniem odnośnie do tematu ochrony psów w mieszkaniach, ponieważ psy są często męczone właśnie w ciasnych mieszkaniach, w których są trzymane psy myśliwskie albo pasterskie. Jest wiele przykładów i reportaży dziennikarskich, które dokumentowały właśnie takie męczenie psów. (Dzwonek) Mówienie, że każdy pies, który przebywa w mieszkaniu jest zaopiekowany, nie jest prawdą. Jeśli ochrona zwierząt...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)