Pytania
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Miało być praworządnie. Miało być uczciwie. A jest chaos, samowola i systemowy demontaż polskiego państwa prawa prowadzony przez koalicję 13 grudnia na naszych oczach. Bo czym innym jest sytuacja, w której premier, ministrowie i część środowiska sędziowskiego na własną rękę decydują, które wyroki polskich sądów są ważne, a które nie, w zależności od tego, kto komu się podoba politycznie? To nie jest naprawa państwa. To jest jego rozmontowywanie kawałek po kawałku, pod hasłami, które miały brzmieć szlachetnie, a w praktyce oznaczają jedno: kto ma władzę, ten dyktuje, czym jest prawo.
Słyszymy dziś od sędziów, którzy mienią się obrońcami praworządności, że tysiące ludzi powołanych zgodnie z obowiązującym wtedy prawem powinno zostać, cytuję ˝usuniętych z zawodu˝ - bez procesu, bez indywidualnej winy, bez niczego poza etykietką. To nie jest sprawiedliwość. To jest czystka. I to czystka, za którą zapłacą zwykli obywatele, których sprawy latami czekały na rozstrzygnięcie, a teraz mają usłyszeć, że wyrok w ich sprawie ˝się nie liczy˝, bo taki był klimat polityczny.
Koalicja 13 grudnia obiecywała odbudowę praworządności. Zamiast tego dostaliśmy dwa równoległe państwa w jednym kraju - jedno działające na podstawie konstytucji, drugie na podstawie politycznego widzimisię. To nie jest droga do naprawy. To jest droga do anarchii prawnej, w której nikt - ani obywatel, ani przedsiębiorca, ani rolnik - nie będzie mógł być pewien, czy jutro jego prawa będą jeszcze cokolwiek warte.
Polacy zasługują na państwo prawa. Nie na państwo widzimisię koalicji rządzącej. Dziękuję.