Pytania
1. Dlaczego treści najbardziej newralgiczne dla wolności wypowiedzi (mowa nienawiści) wymagają zgody sądu przed zablokowaniem, a np. naruszenia praw autorskich czy nielegalny hazard już nie?
2. Dlaczego sam rejestr zablokowanych domen jest niejawny, skoro dotyczy ograniczeń dostępu do treści w Internecie?
3. Jak zweryfikować bezstronność polityczną osób rozpatrujących wnioski, skoro opiera się to wyłącznie na ich oświadczeniach?
4. Czy 2 dni na wydanie decyzji o zablokowaniu treści (dla wniosków Policji lub prokuratora) wystarczą na rzetelną ocenę dowodów?