Pytania
1. Rząd wprost wyłącza w tej ustawie wymóg opinii sejmowej komisji budżetowej przy przesuwaniu 1 mld zł zablokowanych środków. Czy to nie jest próba ominięcia kontroli parlamentarnej nad własnymi błędami w planowaniu budżetu?
2. Rząd wyłącza wymóg opinii sejmowej komisji budżetowej aż w dwóch miejscach tej ustawy - zarówno przy przenoszeniu zablokowanych środków, jak i przy zmianie planu finansowego KRUS. Czy nie jest to podwójne pozbawienie Sejmu jedynej realnej, zewnętrznej kontroli nad tym, jak rząd gospodaruje 1 mld zł publicznych pieniędzy?
3. Rząd sam przyznaje w uzasadnieniu, że rzeczywisty niedobór to co najmniej 460 mln zł, a mimo to żąda od Sejmu zgody na przesunięcie aż 1 mld zł. Po co rządowi tak szeroki, niekontrolowany zapas, jeśli nie po to, żeby móc swobodnie dysponować publicznymi pieniędzmi bez pytania kogokolwiek o zdanie?
4. To kolejny przykład, gdy rząd łata dziury w budżecie spowodowane własnym niedoszacowaniem kosztów, tym razem kosztem rolników i systemu KRUS, który od miesięcy sygnalizował braki w danych. Dlaczego rząd czekał z reakcją, aż problem urósł do setek milionów złotych, zamiast naprawić systemy informatyczne KRUS, gdy tylko wiadomo było o ryzyku?