Pytania
1. Czy wąskie ograniczenie czasowe nie pozostawia bez żadnego wsparcia beneficjentów oszukanych przez wykonawców, którzy złożyli wniosek już po określonej dacie?
2. Zawieszenie spłaty należności jest uzależnione od wszczęcia postępowania karnego wobec wykonawcy. Co się dzieje z beneficjentem, gdy prokuratura odmówi wszczęcia postępowania lub je umorzy z braku dowodów, mimo że faktycznie padł on ofiarą nierzetelnego wykonawcy?
3. Czy to jest sprawiedliwe, że nawet w okresie zawieszenia czy tymczasowego wstrzymania dochodzenia należności nadal naliczane są odsetki, czyli ofiara oszustwa ponosi koszt wynikający z czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy karnej, na co sama nie ma żadnego wpływu?
4. Jedyną alternatywą dla osób, którym nie uda się skorzystać z zawieszenia, jest ścieżka przez ˝trudną sytuację życiową˝, wymagająca szczegółowego wykazania dochodów i wydatków z ostatnich 6 miesięcy. Czy to nie jest zbyt wysoka bariera dla ofiar oszustwa, które niekoniecznie żyją w skrajnej biedzie, a mimo to zostały pokrzywdzone?