Czcigodny Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Singapur jest niesamowitym osiągnięciem. To konstrukt, pomysł polityczny lidera Lee Kuana Yew, który został wyrzucony z Federacji Malezji.
(Głos z sali: Dyktator.)
W ciągu kilkudziesięciu lat udało mu się przekształcić kolonialny port w wysokotechnologiczne wielkie miasto, stanowiące centrum finansów i handlu w Azji. To jest coś absolutnie niesamowitego. Pełen egalitaryzm, który panuje w tej republice, merytokracja, rządy ludzi w odpowiedni sposób przygotowanych to tylko niektóre cechy tego systemu. Oczywiście oprócz blasków ma on również cienie, o których pewnie będzie okazja kiedyś porozmawiać.
Mam dwa pytania. Na ile Singapur może stać się inspiracją dla Rzeczypospolitej, np. w dziedzinie produkcji rządowej aplikacji? Takie aplikacje jak LifeSG albo Singpass są daleko, daleko (Dzwonek) przed polskim mObywatelem. Bardzo dużo możemy od nich się nauczyć.