Szanowna Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Warto zejść na ziemię i warto ochłonąć. Prowadzimy te dyskusje od ubiegłego roku. Jesteśmy w tym samym miejscu, w którym byliśmy, kiedy wszystkie te dyskusje się zaczynały. Ta sprawa nigdy nie powinna stać się polem walki politycznej. W tej sprawie nie chodzi o to, żeby jedni drugim udowadniali, kto ma rację. W tej sprawie chodzi o to, żeby Polki i Polaków inwestujących w kryptoaktywa objąć ochroną - ochroną, którą przewiduje rozporządzenie ˝majka˝, ˝em aj si ej˝, na pewno nie ˝mika˝, bo to trochę taki polski i angielski.
(Głos z sali: Dlaczego nie?)
Parlament Europejski uchwalił swój akt prawny dlatego, że dostrzegł niebezpieczeństwa związane z obrotem kryptoaktywami. No bo przecież kryptoaktywa powstały same z siebie jako instrument antysystemowy. Kryptoaktywa powstały dlatego, że ludzie chcieli mieć możliwość rozliczania się poza oficjalnymi państwowymi systemami finansowymi. W rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego są narzędzia, które muszą zacząć funkcjonować na polskim rynku. W momencie, kiedy w dalszym ciągu będziemy powtarzać te błędy, które powtarzamy od ubiegłego roku, czyli będziemy uchwalać ten sam projekt ustawy, a pan prezydent go będzie wetował, bo będzie twierdził, że cały czas robimy to samo, to nikt nigdy ochroną objęty nie zostanie. A to jest tylko podstawowa ochrona. To jest uprawnienie dla Komisji Nadzoru Finansowego ot choćby do tego, żeby mogła ostrzegać przed takimi przedsięwzięciami jak osławiona Zondacrypto albo inne giełdy, które mogą upaść z dnia na dzień, i ludzie po prostu tracą pieniądze, całkiem realne pieniądze.
Od grudnia, po pierwszym wecie, w Sejmie leżała ustawa Polski 2050. Pałac Prezydencki powiedział nawet, że nad tą ustawą warto byłoby się zastanowić, dlatego że pewne modyfikacje wobec projektu rządowego - bo to przecież de facto był rządowy projekt - które nasza ustawa niosła, są przez pana prezydenta do zaakceptowania. Zastanówmy się, co w tej sprawie jest wartością: czy to, kto sobie więcej punktów politycznych nabije w tej nieodłącznej od polskiego życia politycznego konfrontacji, czy to, kiedy obejmiemy Polki i Polaków inwestujących w kryptoaktywa realną ochroną realizowaną przez polskie organy nadzoru nad rynkami finansowymi. (Oklaski)