Panie Marszałku! Drogie Posłanki! Drodzy Posłowie! O czym w ogóle jest ta dyskusja, o czym jest ta rozmowa? Mówicie, że niecałe 100 tys. t importu wołowiny zaburzy europejski rynek. Produkujemy w Unii Europejskiej 7 mln t wołowiny. W tamtym roku z Mercosuru przyjechało 200 tys. t wołowiny. I mówicie, że 100 tys. t zaburzy nasz rynek? Nie, robicie ludziom, robicie rolnikom wodę z mózgu i chcecie zatrzeć 8 lat swojego nieróbstwa. Mało tego, mówicie, że import drobiu zaburzy polski i europejski rynek. W Unii Europejskiej produkujemy 14 mln t drobiu, a ma przyjechać z Mercosuru 180 tys. t drobiu.
(Głos z sali: Cisza, cicho.)
W tamtym roku przyjechało 360 tys. t drobiu i jakoś problemu nie było. Chcecie zacierać ślady swojego nieróbstwa. Przez 8 lat wszystkie problemy rozwiązywaliście dopłatami, a nie zmianami systemowymi. (Dzwonek) Zastanówcie się, normalni ludzie wam w to nie uwierzą.
(Głos z sali: Cisza.)
Tak, cisza, powinniście się zamknąć. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)