Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jako Konfederacja jesteśmy oczywiście przeciwni tej ustawie. Ustawa ta daje urzędnikom kompetencje sądu. To urzędnik stwierdza, czy umowa zawarta między dwoma dorosłymi, świadomymi obywatelami jest inna niż umowa, jaką oni zgodnie ze swoimi intencjami chcieli zawrzeć.
Bardzo obrażające jest dla mnie stwierdzenie ˝umowa śmieciowa˝. Ja całe życie starałem się pracować bądź na B2B, bądź właśnie na umowie tzw. śmieciowej, bo widziałem ogromne plusy, które ona daje, mianowicie dużo niższe obciążenia podatkowe. Doskonale wiem, że państwo nie zapewni mi emerytury, ja w takie bajki nie wierzę, więc należy... Uważam, że jeżeli chodzi o emeryturę, to każdy powinien sam o nią zadbać, prędzej czy później się o tym dowie. Co do pracy na B2B i wielu grup społecznych, które w ten sposób pracują, chociażby informatyków, doradców itd., to nie wyobrażam sobie pracy takiego człowieka nagle na podstawie umowy o pracę. To on sobie reguluje liczbę godzin, które de facto spędza w pracy, więc przejście teraz i narzucenie przez jakiegoś urzędnika z zewnątrz, który w ogóle nie ma pojęcia, jaka jest specyfika pracy... To jest irracjonalne, to jest jakieś szaleństwo. Tak że danie tego typu kompetencji urzędnikom uważam za kompletne szaleństwo.
Dlatego też składam wniosek o odrzucenie tej ustawy w całości. Dziękuję. (Oklaski)