Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Myślę, że nie chodzi do końca o tę uchwałę. Oczywiście kwestia związana z ochroną przyrody jest bardzo istotna - co do treści to na posiedzeniu komisji nie zgadzaliśmy się tylko z pewnymi ideologizmami. Problem jest gdzie indziej. W gąszczu różnych ustaw i propozycji, w sytuacji kryzysowej, wojennej powinniśmy pracować rzeczowo nad problemami, które mają polscy rolnicy: nad embargiem na zboża z Ukrainy, nad zawieszeniem zielonego ładu, nad możliwościami magazynowymi. Kupujemy broń, zajmujemy się kwestiami związanymi z nowoczesną energetyką, natomiast mamy za mało zbiorników, by budować bezpieczeństwo żywnościowe i by z żywności z zagranicy zrobić towar eksportowy, który moglibyśmy sprzedawać. Na tym poziomie jesteśmy słabi.
Gdybyśmy tę całą pracę wykonywali (Dzwonek), ta uchwała byłaby normalną procedurą. Natomiast, szanowni państwo, przyjeżdżamy na 2 dni i zajmujemy się uchwałami upamiętniającymi. Opamiętajmy się. Co my tu robimy? (Oklaski)