Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jacek Sasin powiedział: mogę zadeklarować, że jeżeli wybory się nie odbędą, to podam się do dymisji. Ile są warte słowa polityka? Można w tym przypadku powiedzieć, że dużo, a wręcz bardzo dużo, bo co najmniej 70 mln zł. Tak więc można śmiało mówić do pana: drogi panie Jacku. A więc, drogi panie Jacku, czasy braku odpowiedzialności za swoje słowa się skończyły, czasy centralnego sterowania, działania bez żadnego trybu się skończyły, czasy braku odpowiedzialności za finanse publiczne się skończyły, czasy bezkarności też się za chwilę skończą.
Drogi panie Jacku, pan nie dotrzymał słowa, pan nie podał się do dymisji, ale zdymisjonowali pana wyborcy. Wyborcy podali cały rząd do dymisji. My dziś wypełnimy ich wolę. Rozliczymy was z każdej nielegalnie wydanej złotówki - nie tylko przy okazji wyborów kopertowych, ale z każdej, która była wydana bezprawnie, poza kontrolą państwa, poza jakimkolwiek nadzorem i trybem, bo liczy się prawo i sprawiedliwość. Dziękuję. (Oklaski)