Bardzo dziękuję.
To pismo, które pan Jarosław Urbaniak pokazywał - drodzy państwo, bądźmy jednak poważni - wystawiono na prośbę zainteresowanego wczoraj na gwałt, bo nagle okazało się, że nie spełnia on wymogów formalnych. Drodzy państwo, przez 3 tygodnie zwracałem się do wszystkich instytucji, które zatrudniały pana Berka. Kancelaria Senatu napisała, że żadne ze stanowisk pana Macieja Berka nie było stanowiskiem radcy prawnego w rozumieniu ustawy o radcach prawnych. To samo stwierdziły Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Rządowe Centrum Legislacji i kancelaria premiera. Panie premierze, nawet wy mi tak odpisaliście. (Oklaski)
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
On nie spełnia wymogów formalnych. A jeśli prawdą jest to, co tutaj napisał, że wykonywał zawód radcy prawnego nieprzerwanie od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej... Czyli co, był ministrem u pana Tuska i równocześnie świadczył pomoc prawną prywatnym firmom i to zatajał? To narusza przepisy ustawy...
(Poseł Przemysław Wipler: Przestępstwo.)
...bo trzeba informować pracodawcę, czyli traci on przymiot nieskazitelności charakteru. (Dzwonek) I tak nie może być wybrany. Będziemy głosować...
(Marszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)