Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Od dnia wyboru prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków. Niestety w przypadku pana prezydenta Karola Nawrockiego tak nie jest, bo wchodzi on w polityczne buty. Proszę państwa, to nie pierwsza sprawa, gdy prezydent stara się być zarówno władzą ustawodawczą, rządem, jak i głową państwa.
Realiów nie zmienimy. Osób żyjących w związkach nieformalnych będzie przybywać. Widzimy te tendencje w Europie Zachodniej i na świecie. Tego nie unikniemy. Ta ustawa to naprawdę takie minimum z minimum. Wydawało się, że pomiędzy klubami zostało ustalone, że możemy zrobić coś dobrego dla tych Polaków, którzy żyją w związkach partnerskich. Apeluję do prawej strony sceny politycznej szczególnie o to, żebyście pomyśleli o tym, że to są również państwa wyborcy, i żebyśmy wszyscy zagłosowali (Dzwonek) za odrzuceniem tego weta. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo, panie pośle!)