Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Prezydencja w Unii to oczywiście kwestia kolejności i rotacji, ale można powiedzieć jedno, że z prezydencją jest jak z kryzysem w gospodarce - nadchodzi wtedy, kiedy premierem jest Donald Tusk, to po pierwsze.
A po drugie, chciałem zadać pytanie, po raz kolejny to samo pytanie, bo dokument dotyczący priorytetów prezydencji określa tylko, że jednym z priorytetów jest utrzymanie dobrych relacji z Ameryką Łacińską. Czy kosztem polskich rolników? Rozumiem, że prezydencja to przede wszystkim układanie kalendarza, harmonogramów, agend, ale czy Polska zamierza to wykorzystać celem odrzucenia umowy z Mercosurem przed rozmontowaniem tej koalicji mniejszości blokującej przez naszych większych partnerów z Unii Europejskiej? (Oklaski)