Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak się stało, że wiele lat mieszkałem we Wrześni. Jestem absolwentem Szkoły Mleczarskiej we Wrześni. Nieraz byłem w muzeum. Obserwowałem, jak dzisiejsze pokolenie Wrześniaków - potomkowie tych, którzy kiedyś byli ciemiężeni przez Prusaków - odrobiło swoją lekcję. Po pierwsze, w wielu szkołach jest nauka niemieckiego. Po drugie, od wielu, wielu lat jest bardzo silna presja biznesu polsko-niemieckiego. Owocem tego jest największa chyba inwestycja w Polsce, fabryka e-Craftera pod Wrześnią - 3 tys. pracowników. Fabryka zajmuje ok. 300 boisk.
Zobaczcie państwo, pokolenia Wrześniaków odrobiły lekcję, a my jesteśmy daleko, daleko w tyle, przynajmniej jeśli chodzi o to, co tutaj reprezentują pan Skalik, pan Fritz i pan Matecki. (Dzwonek) Są jeszcze germanieni. Prawdopodobnie jeszcze po rączkach dostają linijkami. Przestańcie panowie już tworzyć tę obsesję antyniemiecką, bo Wrześniacy odrobili lekcję i dzisiaj Września jest jednym z bogatszych miast. Dziękuję. (Oklaski)