Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Proszę państwa, niestety nie zawsze polisą ubezpieczeniową są dzieci i różaniec, choć te wartości są ważne, zwłaszcza u nas, w Małopolsce, z której pochodzę. Projekt ma szerokie poparcie społeczne, bo prowadzi do poczucia sprawiedliwości. Chcę tutaj podkreślić, że z komunistami i Otto Bismarckiem mamy tyle wspólnego, co pan poseł z Ewą Braun.
Podczas dalszych prac należy jasno określić, jak zwiększy się planowany deficyt budżetowy, i odpowiedzieć na pytania mieszkańców o waloryzację emerytur stażowych. Dlaczego o tym mówię? Aby w przyszłości nie było to przedmiotem niepotrzebnych awantur. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)