Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zmiany klimatyczne to już nie są jakieś fanaberie ekologicznych fanatyków, tylko to jest kwestia życia i śmierci. To pokazała sytuacja chociażby w Walencji - niedawne powodzie błyskawiczne, które doprowadziły do śmierci ponad 100 osób w miastach. Miasta muszą być przygotowane do tego, aby przeciwdziałać deszczom nawalnym i powodziom błyskawicznym, tak aby ratować życie. To już nie jest kwestia roślin czy zwierząt, ale po prostu ludzkiego życia.
Dlatego moje pytanie brzmi: Pani minister, jak samorządy realnie będą realizować te założenia związane z adaptacją? Ja byłem samorządowcem, wiem, jak wyglądały różnego rodzaju wiejskie strategie, które zostały stworzone na półce, tzw. półkowniki, a potem okazywało się, że one nie były realizowane. Pytanie jest, czy to będzie tylko kwestia zachęty, czyli możliwości skorzystania ze środków, chociażby z KPO czy ministerialnych, czy rzeczywiście będzie jakaś konkretna egzekucja (Dzwonek), skoro wpisujecie coś do strategii, jakiś termin, jakieś obligo, że te założenia mają być zrealizowane. Dziękuję bardzo.