Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym wytłumaczyć panu posłowi Meysztowiczowi, który jest bardzo doświadczonym parlamentarzystą, że wprowadzenie poprawki, którą pan proponuje, że ustawa miałaby wejść dopiero wtedy, kiedy posłowie Konfederacji zmądrzeją czy staną się bardziej inteligentni, byłoby niezgodne z prawidłowymi technikami legislacji. To byłoby wprowadzenie norm ocennych i subiektywnych, czyli psucie prawa, a my chcemy ustanawiać obiektywne, dobre do stosowania prawo.
(Głos z sali: Działałoby wstecz.)
Poza tym działałoby to wstecz.
My jesteśmy z dnia na dzień coraz mądrzejsi, co oczywiście stwierdził pan poseł Berkowicz. Dziękuję bardzo.