Pani Minister! Oczywiście że są dwa typy działania. Jedno to systemowe, które potrzebne, ale drugie to interwencja na rynku, gdzie jest bardzo źle. Sytuacja jest kryzysowa. Myślę, że pani wie o tym, że jest kryzysowa. Zboże, mleko, tuczniki, nawozy, ziemniaki, paliwo - to wszystko jest tragedia, a wy nic nie robicie. Pani powiedziała: monitorujemy, analizujemy, przyglądamy się, spotykamy się. Pani minister, do roboty! Rolnicy czekają, żebyście podjęli odpowiednie działania, jest potrzeba interwencji. To za naszych czasów... Jak nie umiecie sami tego zrobić, to proszę skorzystać z doświadczeń swoich pracowników. Macie wspaniałych pracowników w ministerstwie, ja to podkreślam, ludzi, którzy umieją to zrobić, tylko pozwólcie im to zrobić. Za naszych czasów pomoc była w sumie z kredytami 15 mld zł. Dziś nie ma żadnej pomocy. Zboże kosztowało, jak powiedziałem, 1 tys. zł, była (Dzwonek) dopłata 400 zł. Teraz nie ma żadnej pomocy. Była pomoc do nawozów, do paliwa.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Robert Telus:
Dlaczego nie ma akcyzy 2 zł, jak za naszych czasów, tylko 1,48 zł? Obniżyliście, a trzeba po prostu interweniować i pomagać. (Oklaski)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Panie pośle, pamiętam, ile kosztowało mleko za pana czasów, więc cicho nad tą trumną.
Poseł Robert Telus:
Ja też pamiętam i była nasza pomoc. Właśnie mówię o tej pomocy. Nie mówię o cenie, bo na cenę ministerstwo nie ma wpływu, rozumiem...
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Bardzo chętnie porozmawiam.
Poseł Robert Telus:
...ale interwencja, a wy nie podejmujecie żadnej interwencji.