Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nawiążę do mojego wniosku formalnego z dzisiejszego poranka, ponieważ wówczas nie dane mi było dokończyć, było raptem 60 sekund na wniosek formalny.
10 lipca br., uroczystości w Jedwabnem. To jest bardzo ważny moment i ważne miejsce w najnowszej historii Rzeczypospolitej, dlatego że obserwujemy wokół tego wszystkiego, co tam się zdarzało mniej więcej od 2001 r., wielkie zamieszanie i wielkie zakłamanie. Wówczas, w 2001 r., po decyzji śp. Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, wstrzymano ekshumacje, które miały na celu zbadanie prawdy odnośnie do tego, ile było ofiar, kto był sprawcą i kto był ofiarą. Po tym, jak znaleziono łuski pocisków z niemieckich karabinów, pod wpływem zaleceń jednego czy drugiego rabina zdecydowano o wstrzymaniu ekshumacji. Polska wycofała swoją jurysdykcję z tego miejsca. W tej chwili traktuje się Jedwabne czy ten obszar (Dzwonek) wokół byłej, spalonej stodoły jako obszar eksterytorialny.
I przyjeżdża tam pani Ellen Germain jako wysłannik Stanów Zjednoczonych, departamentu Stanów ds. holokaustu, i poucza Polaków, kto w Polsce, która spośród sił politycznych może tworzyć w Polsce rząd. To jest, proszę państwa, niedopuszczalne. Pouczam wszystkich, bez względu na to, jakie barwy polityczne macie. Pani Germain nawiązała do Konfederacji Korony Polskiej, ale to może się zdarzyć każdemu z was, każdej z partii, która nie zostanie namaszczona przez wielkie supermocarstwo. Dlaczego ta pani, zresztą również pan ambasador Rose, uzurpuje sobie prawo do komentowania tego, kto będzie w Polsce sprawował rząd? To jest wybór narodu. Bardzo dziękuję. (Oklaski)