Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Pani Minister... (Gwar na sali)
(Głos z sali: 14 mld zł i luka jest.)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Panie pośle, zapisał się pan do głosu?
(Głos z sali: Tak.)
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: I jest szansa, że zabierze głos.)
Poseł Ryszard Wilk:
Polacy z wielkim zaniepokojeniem patrzą na stan finansów publicznych i niestety wielu z nich nie ma specjalistycznej wiedzy potrzebnej do tego, żeby sobie to jakoś ubrać w obrazek, na czym stoimy. W związku z tym, pani minister, mam prośbę. Czy mogłaby pani odpowiedzieć na pytania? Jeżeli podzielimy obecny dług publiczny na wszystkich Polaków, to jaka wychodzi kwota, którą teraz Polak ma spłacić z tytułu obecnych i poprzednich deficytów?
I drugie pytanie. Chodzi o deficyt, który jest planowany na 2026 r., czyli tak naprawdę kredyt na wydatki, który będziemy musieli zaciągnąć, jakkolwiek byśmy to ujęli. Z jakich wydatków państwo musiałoby zrezygnować, które mieszczą się w długu, żeby budżet był bez deficytu? Bo np. 500+ to koszt 65 mld zł, 13. emerytura i 14. emerytura to koszt 65 mld zł czy odwrotnie. Co jeszcze musielibyśmy wyłączyć (Dzwonek) z tego zadłużenia, żeby budżet się spiął i wyszedł na zero? Dziękuję.