Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! W trakcie pracy w komisji sprawiedliwości zapytałem pana Szpytmę, czy widzi problemy, błędy w zarządzaniu Instytutem Pamięci Narodowej w okresie, kiedy pełnił funkcję zastępcy, a prezesem był Karol Nawrocki.
(Poseł Elżbieta Witek: Ale pytanie, matko.)
Uzyskałem odpowiedź, że żadnych nieprawidłowości pan Szpytma nie widzi. Nie dostrzegł tego, co dostrzegła Najwyższa Izba Kontroli, czyli niewłaściwego wydatkowania kilkudziesięciu milionów złotych. Nie dostrzegł tego, że skala publikacji wydawnictw naukowych w IPN-ie w ciągu ostatnich kilku lat drastycznie zmalała. Tego pan Szpytma nie dostrzegł.
W ocenie naszego klubu to dyskwalifikuje go jako kandydata na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, dlatego że jest to instytucja zbyt ważna, aby być łupem politycznym. Dziękuję. (Oklaski)