Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W trakcie debaty wysłuchaliśmy wielu półprawd i manipulacji z tej mównicy. Przypomnę, że w lipcu, kiedy wspólnie, razem pracowaliśmy nad projektem ustawy o zmianie Karty Nauczyciela i kiedy przyjęliśmy 30 zmian oczekiwanych przez środowisko nauczycieli, przez placówki oświatowe, z których 20 dotyczyło Karty Nauczyciela, a 10 dotyczyło Prawa oświatowego, wszyscy razem świętowaliśmy sukces - Związek Nauczycielstwa Polskiego, posłowie, każdy z nas się cieszył, bo wprowadziliśmy zmiany, które były oczekiwane.
I co się nagle stało? Nagle, proszę państwa, we wrześniu, kiedy nauczyciele wrócili do szkół, a w szkołach zaczęli pojawiać się szkoleniowcy, interpretatorzy Prawa oświatowego, okazało się, że do dyrektorów zaczęły docierać informacje, że źle rozliczają, że do tej pory źle prowadzili szkoły. Dyrektorzy zaczęli się najzwyczajniej w świecie bać i w jakiś dziwny sposób (Dzwonek) interpretować przepis, który od początku był dobry. Nie niszczmy prawa. Wprowadzajmy przepisy, które są proste i jasne.
(Poseł Zbigniew Dolata: To po co go zmieniamy?)