Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Na wczorajszym posiedzeniu Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pracowała nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o ofercie publicznej. Tytuł jest dość enigmatyczny, tak że króciutko tylko powiem do wszystkich, że ustawa dotyczy wyrównania udziału kobiet i mężczyzn w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych.
Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o odrzucenie tejże ustawy.
(Poseł Paweł Jabłoński: Bo to jest durna ustawa.)
Trudno zatem nie odnieść się ironicznie zwłaszcza do tych pań z prawej strony, które parę lat temu skorzystały chętnie z parytetów i zasiadły w ławach sejmowych...
(Poseł Barbara Bartuś: Takowych parytetów nie ma, proszę pani.)
...a dzisiaj tegoż samego odmawiają kobietom, które chciałyby przebić szklany sufit i podejmować decyzje zarządcze w spółkach giełdowych.
(Poseł Witold Tumanowicz: Wyborcy wybierają.)
To trochę przypomina sytuację, proszę pań, kiedy człowiek wsiada do windy, udaje się na dziesiąte piętro, a tym, którzy zostali na parterze, mówi: ale schody są zdrowe, zapraszam.
(Poseł Piotr Kaleta: Świetna jest.)
Moi drodzy, dlatego komisja wnosi, aby ten wniosek odrzucić.
(Poseł Piotr Kaleta: Przekonała mnie, żeby głosować przeciw.)
Dodatkowo zgłoszone zostały trzy poprawki. Bardzo prosimy o przyjęcie tych poprawek i przyjęcie całego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)