Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Stoimy przed bardzo ważnym wyborem - wyborem rzecznika, który będzie reprezentował wszystkich obywateli. (Poruszenie na sali, oklaski) Podkreślam słowo ˝wszystkich˝. To słowo klucz.
(Poseł Marek Suski: To jest oszustwo.)
To jest słowo klucz, zapamiętajcie.
Ale zastanówmy się, czy kandydat zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość będzie reprezentował wszystkich.
(Poseł Konrad Frysztak: Będzie Bąkiewicza tylko rezeprezentował.)
Skoro przyznaje się, proszę państwa, że nie ma wykształcenia prawniczego i nie ma też wiedzy prawniczej...
(Poseł Michał Wójcik: Ale siedział w więzieniu, żeby pani mogła mówić.)
...to jest to zupełnie tak, jakby ktoś starał się o posadę chirurga, nie miał wykształcenia lekarskiego, ale mówiłby: oczywiście mogę operować.
(Część posłów skanduje: Kacprzyk! Kacprzyk! Kacprzyk!)
Czy rzecznikiem praw obywatelskich może być człowiek, który w trakcie przesłuchania mówi, że ktoś jest cynglem, głupkiem, idiotą, swołoczą?
(Poseł Paweł Jabłoński: Kacprzyka na rzecznika.)
Panie Adamie. Naprawdę inwektywy i obrażanie ludzi to nie są kwalifikacje (Dzwonek), żeby proponować, żeby pan był rzecznikiem.
Marszałek:
Dziękuję serdecznie.
Poseł Sylwia Bielawska:
Głosujmy za panią mecenas Sylwią Gregorczyk-Abram. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)