Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Morze Bałtyckie stało się dziś przestrzenią realnych, wrogich, hybrydowych działań. Sabotaż infrastruktury, agresywne działania Rosji, presja na szlaki energetyczne to, niestety, codzienność naszego regionu. Dlatego projekt ˝Bezpieczny Bałtyk˝ jest nie tylko potrzebny, ale wręcz spóźniony. Po raz kolejny musimy naprawiać zaniechania naszych poprzedników.
Wzmacniamy zdolności Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych, dajemy dowódcom realne narzędzia do szybkiej reakcji, a Straży Granicznej - jasne kompetencje w sytuacjach kryzysowych. Chronimy Baltic Pipe, platformy wydobywcze, kable energetyczne i komunikacyjne. To fundament naszego bezpieczeństwa i gwarancja, że nikt nie będzie testował polskiej cierpliwości na morzu.
W projekcie ustawy poprawia się czas reakcji, usuwa się luki prawne i wzmacnia się odstraszanie. Jesteśmy państwem, które musi działać, a nie tylko reagować.
Mam dwa pytania do rządu: Czy mamy już plan finansowy dla zwiększonej aktywności operacyjnej na Bałtyku? Jak będą rozwiązywane ewentualne spory kompetencyjne między MON, SG i Dowództwem Operacyjnym w sytuacji nagłego zagrożenia?