Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rozmawiamy o odpowiedzialności. Ceny energii to jest odpowiedzialność odpowiedzialnego rządu za to, ażeby gospodarka się kręciła. Chodzi o to, żeby ludzie mieli ciepło w domu, żeby nie bali się włączyć energii elektrycznej, żeby w domu było jasno. To jest oczywiste. Jeśli słyszę tutaj głosy, że 9 miesięcy, a później to już... To właśnie ci, którzy tak mówią, mają w genie myślowym to, że energię traktuje się spekulacyjnie, politycznie. Nie traktujemy tak energii. Donald Tusk powiedział wyraźnie, że obserwujemy rynek. Obserwujemy rynek i jeśli będzie tak, że nadal będzie trzeba mrozić ceny energii, to je zamrozimy, bowiem optymalne dla nas jest właśnie to, żebyśmy mieli cenę energii akceptowalną społecznie. Czyż nie taka jest misja? Właśnie taka - cena musi być akceptowalna społecznie. Jest.
W związku z tym, panie ministrze, pytanie, jak w perspektywie najbliższych lat widzimy sposób odejścia - bo musimy od tego odejść - od takiego interwencjonizmu państwa. (Dzwonek) Musimy dążyć do uruchomienia rynku. W jakiej perspektywie, panie ministrze, po tym, co nam zostawił PiS, jesteśmy w stanie odejść od interwencjonizmu, tak żeby zadziałał rynek i żeby cena energii była akceptowalna społecznie? Dziękuję bardzo. (Oklaski)