Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiejsze oświadczenie mam w sprawie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi jako niewystarczającego.
3 mld zł dla rządowej Telewizji Polskiej w likwidacji na astronomiczne gwiazdorskie pensje zamiast dla tych, którzy stracili wszystko, od podłogi po sufit - tak się rządzi w uśmiechniętej Polsce. Powodzianie nie odbudują domów za 200 tys. zł. Każdy wie, że to niemożliwe. Zresztą 200 tys. zł to kwota maksymalna, którą otrzymają nieliczni. A kredyt hipoteczny trzeba spłacać bez względu na to, czy dom stoi, czy nie stoi, czy został zrujnowany, czy zepchnięty niszczcielskim żywiołem z powierzchni ziemi.
Dlaczego Donald Tusk nie dostrzega, że ukarał powodzian dwukrotnie: raz wtedy, gdy powódź przespał, a drugi raz teraz, gdy oferuje im zaniżone wsparcie? Panie Donaldzie...
(Głos z sali: Premierze.)
...proszę skierować uwagę na ustawowe poprawki Prawa i Sprawiedliwości i rzetelne systemowe rozwiązania w zakresie kwot pomocy. Proszę sięgnąć głębiej do naszej wspólnej, polskiej kieszeni. Tego oczekują ofiary powodzi. Tak zrobiłby dobry premier wszystkich Polaków. Inaczej nie będzie dobrze, panie bobrze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)