Panie Marszałku! Panie Pośle! Wysoka Izbo! W latach, o których mówimy, kiedy sprowadzono węgiel, agencja była bezpośrednio podległa panu premierowi oraz ministrom z kancelarii premiera, którzy za to odpowiadali.
Jeśli chodzi o podpisywanie...
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Proszę?
(Poseł Danuta Jazłowiecka: Któremu premierowi?)
Panu premierowi Morawieckiemu.
Natomiast jeśli chodzi o podpisywanie umów, to umowy były podpisywane bezpośrednio przez prezesa agencji.
(Głos z sali: Tego, co w Londynie siedzi, tak?)
Tak, tego, który jest w tej chwili w Londynie.
Odbiór następował przez upoważnioną panią dyrektor lub pracownika agencji rezerw strategicznych, którzy wtedy pracowali w agencji w biurze w Warszawie, bo mamy takie protokoły, że do biura w Warszawie dostarczano dokumenty jakościowe i następowało podpisanie odbioru tej ilości węgla, który wpłynął do Polski albo został dostarczony. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: W biurze?)