Taka niespodzianka, panie marszałku.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Polskiemu wojsku brakuje lekarzy. Zgodnie z danymi Ministerstwa Obrony Narodowej mamy obecnie 1506 etatów lekarzy wojskowych, z czego obsadzonych jest 888, niewiele ponad połowa. Według standardów NATO w wojsku powinien przypadać jeden lekarz na stu żołnierzy. Jesteśmy dziś bardzo daleko od spełnienia tego standardu. Ten problem adresuje projekt, który właśnie procedujemy, projekt ustawy o utworzeniu Wojskowej Akademii Medycznej. W imieniu Klubu Polska 2050 chciałabym zaprezentować nasze stanowisko w tej sprawie.
Od 2002 r., a więc od kiedy zlikwidowana została Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi, polski model kształcenia wojskowego personelu medycznego opierał się na współpracy ze szkolnictwem cywilnym. Zmiana ta sprawdzała się przez pierwsze lata, jednak z roku na rok zawód wojskowego lekarza cieszył się coraz mniejszą popularnością, co jasno pokazują statystyki. Ponowne utworzenie Wojskowej Akademii Medycznej ma za zadanie odwrócić ten trend. Po zapoznaniu się z treścią projektu uważamy, że stwarza on solidne podstawy, aby ten cel zrealizować.
Obecnie głównym ośrodkiem akademickim przygotowującym wojskowe kadry medyczne jest Uniwersytet Medyczny w Łodzi, lekarzy wojskowych kształci on wspólnie z Akademią Wojsk Lądowych we Wrocławiu i Wojskowym Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi. Mamy te lokalizacje na uwadze, jak również pamiętamy, że Wojskowa Akademia Medyczna w przeszłości miała siedzibę w Łodzi, więc miasto to jest naturalnym kandydatem, aby właśnie w nim odtworzyć te uczelnie. Ma to sens pod względem logistycznym i kadrowym. Na miejscu jest też szpital, który może stać się zapleczem klinicznym dla uczelni. Mowa o Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. Pirogowa.
Wojskowa Akademia Medyczna przygotowuje do zawodu nie tylko lekarzy, ale będzie oferować pełen wachlarz kierunków medycyny wojskowej. Uczelnia będzie kształcić także pielęgniarki, dentystów, farmaceutów - wszystkiego najlepszego z okazji waszego święta - ratowników medycznych i położne. Warto zatrzymać się przy tej okazji w kategorii, że czasy się zmieniły. Coraz więcej kobiet służy Polsce jako żołnierki. Dobrze, że kształcony w Łodzi wojskowy personel medyczny będzie przeszkolony pod kątem potrzeb zdrowotnych, także kobiet.
Najważniejsze, co odróżnia Wojskową Akademię Medyczną od cywilnych uczelni, jest wzbogacenie programu studiów o tzw. kompetencje wojskowe, czyli m.in. medycynę pola walki, zabezpieczenie działań bojowych, interoperacyjność z siłami NATO, ewakuację medyczną rannych, działalność w warunkach presji operacyjnych itp. Uczelnia ma być też zapleczem dla służb znajdujących się pod nadzorem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jeżeli chodzi o potrzeby szkoleń i kursów.
Pomysł utworzenia Wojskowej Akademii Medycznej jest popierany zarówno przez środowiska lekarskie, jak i wojskowe. Dość wspomnieć o poparciu dla inicjatywy Naczelnej Rady Lekarskiej czy Wojskowej Izby Lekarskiej. Start pierwszego kierunku, tj. ratownictwa medycznego, zaplanowany jest już na rok akademicki 2026-2027. To krótki termin, ale jako że projekt ustawy został przygotowany bardzo dokładnie i szczegółowo, jest to termin całkowicie osiągalny, o ile oczywiście przyjmiemy ten projekt jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu. Dlatego Polska 2050 zagłosuje za przyjęciem tej ustawy. Dziękuję. (Oklaski)