Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 35 lat temu doświadczyliśmy w Polsce przełomowej zmiany. Przywrócono nam, Polakom, obywatelom kluczowe wartości - samorządność. Otworzyła się droga, aby obywatele sami decydowali i współdecydowali o sprawach, które ich dotyczą. Założenia słuszne. Samorząd dziś odpowiada za żłobki, przedszkola, szkoły, transport publiczny, szpitale czy spółki realizujące zadania publiczne.
I teraz łyżka dziegciu. Blisko 22 lata osobiście spędziłam na pracy na rzecz samorządu i mieszkańców. I z tej pozycji mogę podzielić się osobistą refleksją. Przez lata samorząd był coraz bardziej wykorzystywany przez polityków do realizacji swoich działań. Samorząd przestał być forum dyskusji, wsłuchiwania się w głos mieszkańców, ale chodzi o zwykłą matematykę decydującą o realizacji politycznych postulatów, które w konsekwencji wykonują radni w drodze głosowania. Bardziej identyfikuje się pomysłodawców działań i propozycji jako: ci są z nami, ci przeciw nam, niż realnie wsłuchuje się w głos opozycji, i to idzie złą drogą, w niektórych samorządach zmierzającą (Dzwonek) niestety w bardzo złą stronę, nie samorządową, ale polityczną. Dziękuję. (Oklaski)